W obecnych czasach filozofia "Złów i Wypuść" staje sie coraz modniejsza, więc w związku z tym pragniemy zachęcić kolegów wędkarzy do wypuszczania swoich zdobyczy. Czyż nie po to spędza się tyle czasu nad wodą, by złowić wymarzoną sztukę, wypuścić ją i w następnym roku znowu ją złowić, jednak o kilka kilogramów cięższą??? Sami jesteśmy odpowiedzialni za stan naszych wód, jeśli zabijamy wszystkie złowione ryby, to nie narzekajmy później, ze nie ma ryb w wodzie, bo sami jesteśmy za taki stan odpowiedzialni. Sam moment wypuszczania ryby jest o wiele przyjemniejszy od wyciągania jej flaków - patroszenia i smażenia jej na patelni...
W obecnych czasach filozofia "Złów i Wypuść" staje sie coraz modniejsza, więc w związku z tym pragniemy zachęcić kolegów wędkarzy do wypuszczania swoich zdobyczy. Czyż nie po to spędza się tyle czasu nad wodą, by złowić wymarzoną sztukę, wypuścić ją i w następnym roku znowu ją złowić, jednak o kilka kilogramów cięższą??? Sami jesteśmy odpowiedzialni za stan naszych wód, jeśli zabijamy wszystkie złowione ryby, to nie narzekajmy później, ze nie ma ryb w wodzie, bo sami jesteśmy za taki stan odpowiedzialni. Sam moment wypuszczania ryby jest o wiele przyjemniejszy od wyciągania jej flaków - patroszenia i smażenia jej na patelni.
- przecież karta musi się zwrócić
- jak nie ja, to kto inny ją weźmie
- ryb w wodzie nie ma, bo związek nie zarybia